Bezpieczeństwo i Religia,Pieniądze i Gospodarka,UE i Świat

Czy polskie złoto powinno być trzymane w USA i Anglii?

Redakcja Dwugłos.pl

Polskie złoto za granicą to ponad 440 ton kruszcu o wartości przekraczającej 250 mld zł – tyle przechowują dla NBP skarbce Banku Anglii w Londynie i Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku. Na koniec marca 2026 roku Polska dysponowała już 580 tonami złota, z czego około 250 ton znajdowało się w Londynie, 195 ton w Nowym Jorku, a ponad 125 ton w trzech lokalizacjach w Polsce.

W marcu 2026 roku prezes NBP Adam Glapiński zapowiedział sprowadzenie dużej partii złota do kraju i zlecił fizyczną kontrolę sztab w Londynie i Nowym Jorku. Jednocześnie zaproponował sprzedaż części złota na londyńskiej giełdzie w celu realizacji zysku na zbrojenia. Temat ponownie rozgrzał debatę o tym, czy Polska powinna trzymać większość rezerw za granicą.

GŁOSY ZA trzymaniem złota za granicą

  • Płynność rynkowa: Londyn jest globalnym centrum hurtowego handlu złotem z rynkiem London Bullion Market, który wyznacza światowe ceny spot i umożliwia szybkie rozliczanie transakcji fizycznej dostawy – NBP sam wcześniej wskazywał, że przechowywanie złota w Polsce ogranicza możliwość inwestowania kruszcu.
  • Leasing i dochód: Złoto zdeponowane w Londynie można pożyczać instytucjom finansowym w ramach leasingu, co generuje dodatkowy dochód bez konieczności sprzedaży rezerw – takie operacje są powszechnym standardem wśród banków centralnych na całym świecie.
  • Dywersyfikacja ryzyka: Rozproszenie złota w trzech lokalizacjach chroni przed utratą rezerw w przypadku katastrofy, konfliktu lub kryzysu w jednym miejscu – to element zarządzania ryzykiem stosowany przez ponad 70 banków centralnych korzystających ze skarbców w Londynie.
  • Szybka sprzedaż kryzysowa: W sytuacji nagłego zapotrzebowania na walutę obcą złoto przechowywane w centrach handlowych można upłynnić w ciągu godzin, podczas gdy transport fizyczny ze skarbców krajowych trwałby tygodnie.

GŁOSY ZA sprowadzeniem złota do Polski

  • Suwerenność: Trzymanie rezerw na obcym terytorium oznacza uzależnienie od woli politycznej kraju-depozytariusza – w dobie sankcji i zamrożonych aktywów rosyjskich ryzyko to stało się realne.
  • Trend globalny: Niemcy od lat repatriują złoto z USA, a po powrocie Donalda Trumpa do Białego Domu debata o sprowadzeniu rezerw rozgorzała także w innych krajach UE – ekonomista Bundesbanku Emanuel Monck wezwał wprost do przeniesienia kruszcu do kraju.
  • Kontrola fizyczna: Polska nie przeprowadzała regularnych pełnych audytów zagranicznych depozytów – prezes Glapiński dopiero w marcu 2026 roku zlecił wysłanie ekipy do weryfikacji numerów sztab w Londynie i Nowym Jorku.
  • Bezpieczeństwo wschodniej flanki: Polska jako kraj frontowy NATO powinna mieć możliwie największą część strategicznych rezerw na własnym terytorium – analityk Taveksu Tomasz Gessner argumentuje, że w czasach rosnącej niepewności posiadanie złota w kraju wzmacnia poczucie bezpieczeństwa.
  • Precedens z 2019 roku: NBP już raz z powodzeniem sprowadził 100 ton złota z Londynu w ośmiu transzach po 12,5 tony – operacja przebiegła sprawnie i bez incydentów, co pokazuje, że repatriacja jest technicznie wykonalna.

NARRACJE POBOCZNE

W debacie pojawia się wątek, że przechowywanie złota za granicą to „relikt zimnej wojny” i wyraz politycznej zależności od Waszyngtonu. Takie argumenty formułowane są zarówno przez środowiska suwerennościowe w Polsce, jak i przez niemiecką AfD w kontekście tamtejszych rezerw. Z kolei były prezes NBP Marek Belka określił repatriację z 2019 roku jako zabieg głównie PR-owy, sugerując, że złoto w Polsce nie przynosi żadnego dochodu.

W obiegu internetowym funkcjonują też teorie, że w skarbcach Rezerwy Federalnej w rzeczywistości nie ma zadeklarowanych ilości złota, a Stany Zjednoczone od lat obracają cudzymi depozytami – organizacja GATA od lat formułuje takie zarzuty, choć nie zostały one potwierdzone w niezależnych audytach.

NIEPEWNOŚCI

Nie wiadomo, jaką dokładnie część złota NBP zamierza sprowadzić do Polski i w jakim harmonogramie. Prezes Glapiński zapowiedział repatriację „dużej partii”, ale nie podał szczegółów operacji. Nie jest jasne, czy proporcja 1/3 w każdej lokalizacji zostanie utrzymana, czy nastąpi przesunięcie na rzecz krajowych skarbców.

Otwarta pozostaje kwestia bezpieczeństwa transportu setek ton złota drogami lądowymi i lotniczymi. Operacja z 2019 roku objęła 100 ton – obecna skala może być kilkakrotnie większa. NBP ze względów bezpieczeństwa nie ujawnia lokalizacji krajowych skarbców ani planowanej logistyki.

Nie ma też publicznych danych o kosztach przechowywania złota w Londynie i Nowym Jorku w porównaniu z kosztami rozbudowy infrastruktury skarbcowej w Polsce. Bez tych informacji trudno rzetelnie porównać ekonomikę obu wariantów.

SONDAŻ

Czy Polska powinna sprowadzić większość swojego złota z zagranicy do krajowych skarbców?

FAQ

Ile złota Polska trzyma za granicą?

Według danych z końca 2025 roku około 250 ton znajdowało się w Banku Anglii w Londynie, a ponad 195 ton w Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku. Łącznie to ponad 80% całości rezerw. Proporcje mogą się zmieniać w miarę kolejnych zakupów i planowanej repatriacji.

Czy inne kraje też sprowadzają złoto z USA i Wielkiej Brytanii?

Tak – Niemcy od 2013 roku systematycznie przenoszą rezerwy z Nowego Jorku i Paryża do Frankfurtu. Podobne kroki podjęły m.in. Francja, Holandia, Austria i Wenezuela. Repatriacja złota stała się wyraźnym trendem wśród banków centralnych, szczególnie po zamrożeniu rosyjskich aktywów w 2022 roku i powrocie polityki ceł za administracji Trumpa.

Co to jest standard London Good Delivery?

To międzynarodowy standard jakości sztab złota wymagany na londyńskim rynku hurtowym. Sztaby muszą ważyć od 350 do 430 uncji trojańskich i mieć próbę minimum 995. Spełnienie tego standardu gwarantuje pełną płynność obrotu na globalnych rynkach.

Polska gromadzi coraz więcej złota, ale większość rezerw nadal znajduje się w skarbcach w Londynie i Nowym Jorku. Zagłosuj i podziel się swoją opinią w komentarzu.

Komentarze

Dodaj komentarz