Artykuły

Afera wokół Warszawskiego Szpitala Południowego

Redakcja Dwugłos.pl
szpital

Sprawa Warszawskiego Szpitala Południowego stała się jedną z najgłośniejszych afer dotyczących publicznej ochrony zdrowia w czerwcu 2026 r. Początkowo dotyczyła przede wszystkim pracy i rozliczeń Dawida Kacprzyka, lekarza związanego z Koalicją Obywatelską, który pracował w placówce przy ulicy Rotmistrza Witolda Pileckiego na warszawskim Ursynowie. Później doszły kolejne wątki: sposób działania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, możliwe przyjmowanie osób związanych politycznie poza zwykłą kolejką, działania ratusza, śledztwa prokuratury oraz wypowiedzi byłego ordynatora chirurgii Emila Jędrzejewskiego.

Początek sprawy: Dawid Kacprzyk i rozliczenia pracy

Jednym z pierwszych szeroko komentowanych materiałów był tekst portalu Zero.pl z 15 czerwca 2026 r. Portal opisał, jak pracował 28-letni lekarz Dawid Kacprzyk. Według publikacji Kacprzyk w 2025 r. miał zarobić łącznie około 1,6 mln zł z działalności medycznej. Jednocześnie Szpital Południowy miał przekazać, że w 2025 r. lekarz wypracował w tej placówce 3976 godzin, czyli średnio 331 godzin miesięcznie. Źródło: Zero.pl.

Podobne dane o liczbie godzin publikował lokalny serwis Halo Ursynów. Według cytowanego stanowiska szpitala chodziło o pracę na podstawie umów cywilnoprawnych lub kontraktowych, a liczba 3976 godzin miała obejmować świadczenia wykonywane przez Kacprzyka w 2025 r. Źródło: Halo Ursynów.

Korekty faktur i zwrot pieniędzy

Po pierwszych publikacjach ratusz informował o działaniach kontrolnych. Money.pl, powołując się na informacje z warszawskiego ratusza, podał, że od 15 czerwca 2026 r. Dawid Kacprzyk skorygował 33 faktury obejmujące okres od 31 stycznia 2025 r. do 16 czerwca 2026 r. Według tej publikacji na konto szpitala miało wrócić 500 tys. zł. Źródło: Money.pl.

Późniejsze informacje wskazywały, że kwestia tych pieniędzy również stała się przedmiotem zainteresowania prokuratury. W przekazach medialnych pojawiła się informacja, że szpital miał odesłać Kacprzykowi około 500 tys. zł, a prokuratura badała okoliczności rozliczeń.

Zwolnienie Dawida Kacprzyka i zmiany w szpitalu

Po nagłośnieniu sprawy Szpital Południowy wypowiedział umowy Dawidowi Kacprzykowi. Onet informował, że do zwolnienia doszło po ujawnieniu informacji o jego zarobkach i pracy w placówce. Źródło: Onet.

Władze Warszawy przeprowadziły audyt w szpitalu. Według relacji medialnych audyt miał wykazać nieprawidłowości w dokumentacji czasu pracy i rozliczeniach.

Odwołano zarząd i radę nadzorczą szpitala

Po ujawnieniu sprawy prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zdecydował o odwołaniu rady nadzorczej Szpitala Południowego, a odwołany został też zarząd placówki. Trwa audyt.

Wątek SOR i zarzut specjalnego traktowania polityków

Drugim głośnym wątkiem były doniesienia o możliwym specjalnym traktowaniu osób związanych z Koalicją Obywatelską i ich rodzin w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Zero.pl opisywało relacje dotyczące nieformalnego uprzywilejowania niektórych pacjentów oraz funkcjonowania pomieszczenia określanego w mediach jako „salonik VIP”. Źródło: Zero.pl.

Na dzień dzisiejszy nie jest publicznie rozstrzygnięte przez sąd ani prokuraturę, czy istniał zorganizowany system przyjmowania pacjentów poza kolejnością z powodu powiązań politycznych. Jeżeli dochodziło do odstępstw z powodów pozamedycznych, będzie to osobny i poważny wątek sprawy.

Dwa śledztwa prokuratury

22 czerwca 2026 r. media poinformowały, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła dwa odrębne śledztwa dotyczące Szpitala Południowego. Polsat News podał, że jedno z nich dotyczyło podejrzenia oszustwa na kwotę co najmniej 500 tys. zł, a drugie obejmowało m.in. możliwą niegospodarność, brak nadzoru nad SOR-em oraz sposób zawierania i rozliczania umów. Źródło: Polsat News.

„Rzeczpospolita” cytowała rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Piotra Skibę, według którego pierwsze śledztwo dotyczyło doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie nie mniejszej niż 558 558,70 zł na szkodę Warszawskiego Szpitala Południowego. Chodziło o podejrzenie przedłożenia nierzetelnych faktur, z których miał wynikać nieprawdziwy czas pracy lekarza. Źródło: Rzeczpospolita.

„Fakt” również podawał kwotę 558 558,70 zł oraz informował, że drugie postępowanie dotyczyło m.in. niegospodarności, funkcjonowania SOR i nadzoru sprawowanego nad szpitalem. Źródło: Fakt.

Wejście Emila Jędrzejewskiego do sprawy

23 czerwca 2026 r. sprawa zyskała nowy wymiar po publicznych wypowiedziach dr. Emila Jędrzejewskiego, byłego ordynatora chirurgii w Szpitalu Południowym. Jędrzejewski wystąpił w Kanale Zero i mówił o możliwych błędach medycznych, zgonach pacjentów oraz braku reakcji na zgłaszane nieprawidłowości. Polsat News relacjonował jego wypowiedzi, w tym tezę, że w szpitalu „ginęli ludzie, bo ktoś się uczył”. Źródło: Polsat News.

Jędrzejewski, Trzaskowski i ratusz

Osobny wątek dotyczy kontaktów Emila Jędrzejewskiego z Rafałem Trzaskowskim i warszawskim ratuszem. Zero.pl podawało, że Jędrzejewski miał wcześniej informować o nieprawidłowościach w szpitalu, w tym kierować wiadomości do prezydenta Warszawy. Według tej narracji sygnały miały docierać do władz miasta przed wybuchem afery medialnej. Źródło: Zero.pl.

Rafał Trzaskowski odrzucał tezę, że od lipca 2025 r. wiedział o nieprawidłowościach w sposób umożliwiający mu reakcję. TVN Warszawa relacjonował jego stanowisko, według którego prywatna wiadomość nie jest formalnym kanałem zgłaszania takich spraw, a sam fakt jej wysłania nie oznacza, że została przeczytana. Źródło: TVN Warszawa.

Czy po wypowiedziach Jędrzejewskiego wszczęto nowe postępowanie?

Po wypowiedziach Jędrzejewskiego prokuratura podjęła czynności. Onet informował, że były ordynator został przesłuchany 24 czerwca 2026 r. jako świadek, ale według prokuratury odmówił odpowiedzi na wiele pytań, wskazując na brak adwokata. Miał przekazać notatkę z nazwiskami osób poszkodowanych i numerami PESEL. Kolejne przesłuchanie wyznaczono na 29 czerwca 2026 r. Źródło: Onet.

TVN24 informował, że prokuratura miała sprawdzać wcześniejsze sprawy dotyczące zgonów w Szpitalu Południowym. Według ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka od 2023 r. w prokuraturze zarejestrowano 12 spraw dotyczących zgonów w tej placówce: w 3 odmówiono wszczęcia, 4 umorzono, a 5 pozostawało w toku. Zapowiedziano ponowne sprawdzenie także spraw umorzonych. Źródło: TVN24.

Dlaczego Jędrzejewski nie pracuje już w Szpitalu Południowym?

W tej sprawie również pojawiają się różne wersje. Według publikacji Zero.pl oficjalnym powodem odejścia Jędrzejewskiego ze stanowiska ordynatora miały być zaległości w przekazywaniu sprawozdań do NFZ. Portal podawał przy tym, że część zaległości miała dotyczyć okresu sprzed objęcia przez niego oddziału. Źródło: Zero.pl.

Inną wersję lub dodatkowy kontekst przedstawiły media powołujące się na „Gazetę Wyborczą”. Polsat News podawał, że Jędrzejewski miał być w sporze ze szpitalem o ponad pół miliona złotych. Według tych publikacji sprawa miała dotyczyć m.in. zarzutów wpisywania na fikcyjne dyżury i dopisywania się do zabiegów wykonywanych przez innych lekarzy. Źródło: Polsat News.
Wirtualna Polska również opisywała spór finansowy między Jędrzejewskim a szpitalem, wskazując kwotę 531 tys. zł. Źródło: WP.

Osobne śledztwo w sprawie kart zgonu

25 czerwca PAP podała, że Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów prowadzi śledztwo dotyczące podejrzenia podrobienia 20 kart zgonu w prosektorium Szpitala Południowego. Chodzi o okres od 22 sierpnia do 9 września 2025 r. Według prokuratury ktoś miał używać pieczątki i podpisu osoby przebywającej wtedy na urlopie.

Ważne: prokuratura zastrzegła, że na obecnym etapie nie ma podstaw, by łączyć ten wątek z dwoma śledztwami dotyczącymi SOR.

Prokuratura mówi już o 32 postępowaniach dotyczących szpitala

Według informacji przekazanych przez prok. Piotra Skibę sprawa kart zgonu mieści się w ogólnej liczbie 32 postępowań dotyczących Szpitala Południowego prowadzonych między 1 stycznia 2023 a 24 czerwca 2026 r. Nie znaczy to automatycznie, że wszystkie dotyczą afery Kacprzyka lub SOR – to ważne rozróżnienie.

Wątek zgonów pacjentów

Media podały, że prokuratura analizuje sprawy zgonów związanych ze Szpitalem Południowym. RMF24 informował, że od 2023 r. prokuratura odnotowała 12 zgłoszeń dotyczących zgonów: 3 zakończone odmową wszczęcia, 4 umorzone, 5 w toku; zapowiedziano też analizę spraw zakończonych.

Na tym etapie nie ma jednak publicznie potwierdzonego ustalenia prokuratury, że konkretne zgony były skutkiem błędów medycznych na SOR. To są poważne zarzuty, ale nadal wymagają dowodów.

Rzecznik Praw Pacjenta wszczął postępowanie z urzędu

Rzecznik Praw Pacjenta 18 czerwca 2026 wszczął postępowania, aby sprawdzić, czy mogło dojść do naruszenia zbiorowych praw pacjentów do świadczeń zdrowotnych. Jednocześnie RPP poinformował 25 czerwca, że dotąd nie wpłynęły do niego zgłoszenia lub skargi potwierdzające najpoważniejsze zarzuty pojawiające się publicznie.

Czyli: RPP traktuje sprawę poważnie, ale na razie nie potwierdza medialnych najcięższych oskarżeń.

Pojawiły się dane o skargach pacjentów

Fakt” podał 26 czerwca, że w 2025 r. do Biura Rzecznika Praw Pacjenta miały wpłynąć 163 zgłoszenia dotyczące Szpitala Południowego, z czego prawie 40 dotyczyło SOR. Inne źródła, powołując się na RPP, wskazują jednak, że w latach 2024-2025 było 39 zgłoszeń dotyczących SOR i nie miały one charakteru potwierdzającego najcięższe medialne zarzuty.

Komentarze

Dodaj komentarz