Prawo i Sądy,Pieniądze i Gospodarka,Zdrowie i Edukacja

Antymobbingowa nowelizacja Kodeksu pracy

Redakcja Dwugłos.pl
mobbing

Antymobbingowa nowelizacja Kodeksu pracy to projekt, który 17 lutego 2026 roku przyjęła Rada Ministrów, a Sejm 25 marca skierował go do prac w komisji. To pierwsza tak szeroka przebudowa przepisów o mobbingu od ponad dwudziestu lat – obecna definicja w art. 94³ Kodeksu pracy nie zmieniła się od 21 lat.

O co chodzi? Dziś, by sąd uznał mobbing, pracownik musi udowodnić kilka warunków naraz: uporczywość, długotrwałość i konkretny skutek psychiczny. W praktyce uchodzi to za jeden z najtrudniejszych dowodowo przepisów. Projekt (druk sejmowy nr 2289) upraszcza definicję, podnosi minimalne zadośćuczynienie i nakłada na firmy nowe obowiązki.

Spór nie dotyczy tego, czy z mobbingiem walczyć – co do tego panuje zgoda. Różnice zaczynają się przy pytaniu, czy nowe przepisy są napisane wystarczająco precyzyjnie. Poniżej argumenty obu stron.

ARGUMENTY ZA

  • Łatwiejszy dowód: projekt rezygnuje z wymogu wykazania konkretnego skutku i intencji sprawcy, co ma ułatwić pracownikom dochodzenie roszczeń przed sądem.
  • Wyższe zadośćuczynienie: minimalna kwota ma wynieść sześciokrotność płacy minimalnej, czyli przy stawce z 2026 roku około 28 836 zł, bez górnego limitu ustawowego.
  • Prostsza definicja: nowy przepis przyjmuje, że istotą mobbingu jest uporczywe nękanie o charakterze powtarzalnym, nawracającym lub stałym, co ma zmniejszyć rozbieżności w orzecznictwie.
  • Pozew wprost wobec sprawcy: projekt przewiduje możliwość dochodzenia roszczeń bezpośrednio od osoby dopuszczającej się nękania, obok odpowiedzialności pracodawcy.
  • Obowiązki prewencyjne firm: pracodawcy zatrudniający co najmniej 9 osób będą musieli wprowadzić wewnętrzny dokument określający zasady przeciwdziałania mobbingowi i dyskryminacji.
  • Ochrona także dla szefów: za mobbing nie będą uznawane uzasadnione i kulturalne rozliczanie z pracy ani jej krytyka.

ARGUMENTY PRZECIW

  • Ryzyko zbyt szerokiej definicji: Konfederacja Lewiatan ostrzega, że ograniczenie liczby elementów definicji niesie ryzyko szerokiej interpretacji i może obejmować zachowania niebędące mobbingiem.
  • Możliwa lawina pozwów: Związek Przedsiębiorców i Pracodawców wskazuje, że nowa konstrukcja w połączeniu z wysokim zadośćuczynieniem może wywołać falę pozwów.
  • Skutek odwrotny do zamierzonego: zdaniem Lewiatana przepisy w obecnym kształcie pomijają istotę zjawiska i mogą zwiększyć liczbę sporów.
  • Nakładanie się reżimów prawnych: organizacja zwraca uwagę, że zbyt szeroka definicja może nakładać odpowiedzialność z prawa pracy i prawa cywilnego jednocześnie.
  • Niezrozumiały język: krytykowane są pojęcia w rodzaju „dyskryminacji przez asumpcję”, które dla menedżerów bywają niezrozumiałe i mogą eskalować spory.
  • Potrzeba doprecyzowania: prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Lewiatana, uznaje kierunek za słuszny, lecz wskazuje, że regulacje wymagają uzupełnień, by były proporcjonalne.

NIEPEWNOŚCI

Projekt nie jest jeszcze prawem – w marcu trafił do Komisji Nadzwyczajnej i jego ostateczne brzmienie może się jeszcze zmienić w toku prac parlamentarnych.

Nie wiadomo, czy uproszczona definicja faktycznie ułatwi wygrywanie spraw, czy raczej zwiększy liczbę pozwów – to przewidywania, a nie dane, bo przepisy nie obowiązują i brak orzecznictwa na ich gruncie.

Pojawiają się też rozbieżności co do oznaczeń projektu: część źródeł podaje numer druku 2280, podczas gdy w wykazie sejmowym figuruje druk 2289. Skutki finansowe dla firm również trudno dziś oszacować.

NARRACJE POBOCZNE

W debacie powtarza się obraz reformy jako „rewolucji dla HR”, w którym firmy mają przejść od deklaracji do realnej prewencji – narracja chętnie podchwytywana przez dostawców systemów zgłoszeniowych. Osobny wątek dotyczy zdrowotnego wymiaru mobbingu, wiązanego z ryzykiem depresji i chorób serca.

Na obrzeżach dyskusji krąży też przekonanie, że prawdziwym celem zmiany jest „dokręcanie śruby” przedsiębiorcom albo otwarcie drogi do masowego wyłudzania odszkodowań – to opinie obecne w części komentarzy, nie wynikające wprost z treści projektu.

SONDAŻ

Czy popierasz uproszczenie definicji mobbingu w Kodeksie pracy i podniesienie minimalnego zadośćuczynienia dla pracownika?

FAQ

Czym jest mobbing według nowej definicji?

Projekt przyjmuje, że mobbing to uporczywe nękanie pracownika o charakterze powtarzalnym, nawracającym lub stałym, na które mogą się składać elementy fizyczne, werbalne lub pozawerbalne. Rezygnuje z wymogu wykazania konkretnego skutku u ofiary i intencji sprawcy.

Czy nowe przepisy już obowiązują?

Nie. Rada Ministrów przyjęła projekt 17 lutego 2026 roku, a Sejm 25 marca skierował go do prac w komisji. By stał się prawem, musi go uchwalić parlament i podpisać Prezydent.

Kogo dotyczą nowe obowiązki?

Firmy zatrudniające co najmniej 9 osób będą musiały wprowadzić wewnętrzny dokument o zasadach przeciwdziałania mobbingowi. Mniejsze podmioty nadal mają obowiązek przeciwdziałać zjawisku i informować pracowników o procedurach.

Komentarze

Dodaj komentarz