Ustawa łańcuchowa – nowelizacja ustawy o ochronie praw zwierząt
Ustawa łańcuchowa wróciła do Sejmu i 29 maja 2026 roku została przyjęta większością 381 głosów przy 28 głosach sprzeciwu. To drugie podejście parlamentu do zakazu trzymania psów i kotów na uwięzi. Poprzednią wersję prezydent Karol Nawrocki zawetował w grudniu 2025 roku, wskazując, że proponowane wymogi dotyczące kojców były nierealistyczne.
Nowe przepisy mają wejść w życie 12 miesięcy po ogłoszeniu i obejmują nie tylko psy, lecz także koty. Dotąd prawo pozwalało trzymać psa na uwięzi do 12 godzin na dobę – teraz łańcuch ma przestać być stałą formą utrzymywania zwierzęcia. Zmiana dotknie przede wszystkim wsi, gdzie pies często pełni rolę stróżującą.
Spór nie dotyczy samej idei, którą popiera niemal cała scena polityczna, lecz szczegółów: kosztów dla gospodarstw, zakresu wyjątków oraz tego, że wymiary kojców przeniesiono z ustawy do rozporządzenia ministra. Poniżej argumenty obu stron.
ARGUMENTY ZA ustawą łańcuchową
- Dobrostan: Stałe trzymanie psa na krótkim łańcuchu od lat uchodzi za jeden z najczęściej krytykowanych problemów ochrony zwierząt w Polsce, a nowe przepisy mają tę praktykę zakończyć i zagwarantować zwierzęciu ruch, schronienie oraz dostęp do wody.
- Koniec martwego limitu: Dotąd pies mógł legalnie spędzać na uwięzi nawet do 12 godzin na dobę, a zwolennicy uznają ten zapis za fasadowy i w praktyce trudny do kontroli.
- Szerokie poparcie: Za ustawą zagłosowali posłowie koalicji i większość PiS, w tym Jarosław Kaczyński i Przemysław Czarnek, co widać w rozkładzie głosów.
- Kompromis z prezydentem: Z projektu usunięto sztywne wymiary kojców, które były głównym powodem weta, by zwiększyć szansę na podpis prezydenta.
- Objęcie kotów: Zakaz rozszerzono z samych psów także na koty, czego nie było w pierwotnej wersji projektu.
- Wąskie wyjątki: Uwięź ma być dopuszczalna tylko wyjątkowo, m.in. na czas transportu czy zabiegu, na co zwraca uwagę Fundacja Viva! jako na przełom w dobrostanie zwierząt.
ARGUMENTY PRZECIW ustawie łańcuchowej
- Koszty dla wsi: Rolnicy ostrzegają, że dostosowanie kojców i wybiegów może oznaczać dodatkowe nakłady, bo część dotychczasowych wymiarów uznają za zbyt duże i niepraktyczne w gospodarstwie.
- Nieostre pojęcia: Obowiązek zapewnienia realizacji naturalnych potrzeb jest na tyle ogólny, że budzi pytania o interpretację i sposób kontroli.
- Sprzeciw Konfederacji: Cała Konfederacja głosowała przeciw, a poseł Witold Tumanowicz ocenił, że po pracach komisji projekt przypomina rozwiązania forsowane wcześniej przez stronę rządową.
- Ryzyko niewykonalności: Prezydent przy wecie ostrzegał, że martwe prawo jest gorsze niż jego brak, jeśli państwo nie potrafi go egzekwować.
- Władza rozporządzenia: O kluczowych wymiarach kojców zdecyduje dopiero minister rolnictwa, co część prawicy uznaje za rozwiązanie łatwiejsze do późniejszej zmiany niż zapis w samej ustawie.
NIEPEWNOŚCI
Nie wiadomo, czy prezydent Karol Nawrocki podpisze nową wersję – ustawa najpierw trafia do Senatu, a dalsza ścieżka legislacyjna nie jest jeszcze zamknięta. Dopóki nie powstanie rozporządzenie ministra, realny zakres obowiązków dla właścicieli pozostaje nieznany.
Brakuje też twardych danych o liczbie psów trzymanych dziś na uwięzi oraz o kosztach dostosowania gospodarstw, więc skala skutków finansowych jest dziś tylko szacunkowa. Ponieważ jest to drugie podejście po wcześniejszym wecie, oceny, czy kompromis przejdzie bez kolejnych zmian, pozostają rozbieżne.
NARRACJE POBOCZNE
W debacie wraca przekaz, że zakaz to „nowa Piątka dla zwierząt” wymierzona w wieś, a przepisy mają głównie zarabiać aktywistom. Powraca też obawa, że uwięź na czas spaceru czy zakupów również zostanie zakazana, choć ustawa smyczy nie zakazuje.
Na obrzeżach dyskusji pojawiają się też przekonania, że regulacja to wstęp do narzucanej z zewnątrz „kontroli polskiej wsi” albo kolejny krok ku ograniczaniu hodowli. To tezy spekulacyjne, niepoparte treścią ustawy.
SONDAŻ
Czy popierasz zakaz trzymania psów i kotów na uwięzi jako stałej formy ich utrzymywania?
FAQ
Kogo obejmuje zakaz?
Psy i koty utrzymywane na uwięzi, na przykład na łańcuchu lub lince. Ustawa odchodzi od uwięzi jako stałej formy trzymania zwierzęcia, dopuszczając wyjątki, między innymi transport czy zabieg weterynaryjny.
Kiedy przepisy zaczną obowiązywać?
Po zakończeniu procesu legislacyjnego i ogłoszeniu ustawy przewidziano 12-miesięczne vacatio legis. Wcześniej projektem zajmie się Senat, a następnie trafi on do prezydenta.
Czy kojce zostaną zakazane?
Nie. Pies może przebywać w kojcu, o ile ma swobodę ruchu i odpowiednie warunki. Minimalne wymiary i standardy określi rozporządzenie ministra rolnictwa.

Komentarze