Kult Bandery i UPA na Ukrainie w kontekście stosunków z Polską
Kult Bandery i UPA na Ukrainie od lat zatruwa relacje z Polską, a punktem zapalnym pozostaje rzeź wołyńska – w której według szacunków zginęło od 70 do ponad 100 tys. Polaków z rąk UPA w latach 1943–1945.
Stepan Bandera to dla części Ukraińców symbol walki o niepodległość, a dla Polaków twarz organizacji odpowiedzialnej za ludobójstwo. Ten sam człowiek jest więc bohaterem po jednej stronie granicy i zbrodniarzem po drugiej.
Temat wrócił po decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek imienia „Bohaterów UPA”. Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że chce, aby jednym z punktów posiedzenia Kapituły Orderu Orła Białego, zaplanowanego na 8 czerwca, była kwestia odebrania Zełenskiemu tego odznaczenia.
Spór dotyczy tego, jak reagować na ukraińskie upamiętnianie Bandery i UPA: czy traktować je jako wewnętrzną sprawę Kijowa, czy jako problem polityczny, którego nie należy przemilczać.
ARGUMENTY ZA kultem UPA przez Ukrainę
- Prawo do własnych bohaterów: Zwolennicy tej linii powołują się na słowa, że Ukraińcy mają prawo wybierać sobie bohaterów sami, nawet jeśli jest nim Bandera, a Polska nie powinna narzucać innemu narodowi jego polityki pamięci.
- Walka o niepodległość: Dla większości Ukraińców Bandera jest bohaterem walki o niepodległość, a jego mit dotyczy oporu wobec ZSRR, nie mordów na Polakach, o których wielu po prostu nie wie.
- Czynnik rosyjski: Kreml od lat używa postaci Bandery, by oskarżać Ukrainę o nazizm, więc nadmierne granie tą kartą przez Polskę wpisuje się w rosyjską propagandę dzielenia sojuszników.
- Realne ustępstwa: Strona ukraińska zaczęła odblokowywać ekshumacje, a w 2026 roku wydano zgodę na prace m.in. w Hucie Pieniackiej, co zwolennicy traktują jako dowód, że dialog działa lepiej niż twarde ultimatum.
ARGUMENTY PRZECIW kultowi UPA przez Ukrainę
- Gloryfikacja sprawców: Krytycy wskazują, że nie chodzi o narzucanie bohaterów, lecz o publiczne czczenie formacji winnej ludobójstwa, a kult Bandery i Szuchewycza nie jest wymysłem rosyjskiej propagandy, tylko realnym zjawiskiem.
- Warunek pojednania: Część polityków uważa, że bez upamiętnienia ofiar nie ma dobrej przyszłości w relacjach, a sprawa Wołynia jest wiązana nawet z drogą Ukrainy do Unii Europejskiej.
- Blokada i wzajemność: Zwolennicy twardej linii przypominają, że Ukraina od 2017 roku zablokowała poszukiwania po usunięciu pomnika UPA w Polsce, co pokazuje, że bez nacisku strona polska niewiele uzyskuje.
- Negowanie zbrodni: Niepokój budzą wypowiedzi, w których szef ukraińskiego IPN neguje ludobójstwo na Wołyniu, nazywając je lokalnym epizodem, co według krytyków dowodzi, że problem nie znika sam.
NIEPEWNOŚCI
Nie da się dziś jednoznacznie stwierdzić, jak silny jest realny kult Bandery w skali całej Ukrainy. Część analiz wskazuje, że jego gloryfikacja jest najsilniejsza na zachodzie kraju, podczas gdy na wschodzie i w centrum Bandera nie jest powszechnie uznawany za bohatera. Trzeba jednak zaznaczyć, że te oceny zmieniają się pod wpływem wojny oraz ostatnich decyzji politycznych, takich jak nadanie jednej z ukraińskich jednostek imienia „Bohaterów UPA”.
Sporną kwestią jest też tempo i zasięg ekshumacji na Wołyniu. Strona ukraińska opieszale wydaje kolejne zgody, ale dalsze prace w 2026 roku są dopiero zapowiadane i nie wiadomo, ile miejsc faktycznie uda się przebadać ani jak wpłynie na to relacje polsko-ukraińskie.
NARRACJE POBOCZNE
W debacie krąży teza, że część gwałtownych sporów o Banderę w sieci jest sztucznie podsycana przez konta o niejasnym pochodzeniu, by skłócić oba narody. Pojawia się też hipoteza, że akty wandalizmu z symboliką UPA w Polsce mogą być inspirowane przez struktury prokremlowskie.
Na obrzeżach debaty funkcjonują też mocniejsze przekonania – że władze Polski potajemnie „zaakceptowały” kult Bandery w zamian za współpracę wojenną, albo że całą sprawę wołyńską wymyśliła lub wyolbrzymia rosyjska propaganda. Tezy te krążą głównie w mediach społecznościowych i nie znajdują potwierdzenia w ustaleniach historyków.
SONDAŻ
Czy kult Bandery i UPA jest dla Polski przeszkodą w bliskiej współpracy z Ukrainą?
FAQ
Kim był Stepan Bandera?
To przywódca frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN-B). Na zachodniej Ukrainie uznawany za bohatera walki o niepodległość, a w Polsce kojarzony z formacją odpowiedzialną za rzeź wołyńską. W 2010 roku pośmiertnie nadano mu tytuł Bohatera Ukrainy, później uchylony przez sąd.
Czym była rzeź wołyńska?
To masowe mordy na ludności polskiej, dokonane przez UPA i OUN-B głównie w latach 1943–1945 na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Szacunki ofiar wahają się od kilkudziesięciu do ponad stu tysięcy osób, w większości cywilów.
Czy ekshumacje ofiar już się odbywają?
Tak, częściowo. W 2025 roku ruszyły prace w Puźnikach, a w 2026 wydano zgody na kolejne lokalizacje. Zakres dalszych ekshumacji wciąż jest jednak ustalany.

Komentarze