Pokoje narodzin przy SOR i izbach przyjęć – ratunek dla rodzących czy prowizorka systemu?

Pokoje narodzin przy SOR i izbach przyjęć miały stać się odpowiedzią na zamknięcie 81 oddziałów położniczych w Polsce od 2020 roku – ale do marca 2026 r. żaden szpital nie podpisał kontraktu z NFZ na to nowe świadczenie. Rozporządzenie ministra zdrowia, które weszło w życie 31 stycznia 2026 r., pozwala szpitalom bez porodówek tworzyć wydzielone sale z całodobowym dyżurem położnej – pod warunkiem, że najbliższy oddział położniczy jest oddalony o ponad 25 km.

Resort zdrowia zakładał, że z rozwiązania skorzysta około sześciu placówek. Tymczasem szpitale mówią o zbyt dużym ryzyku organizacyjnym, a jedynym szpitalem sygnalizującym zainteresowanie jest placówka w Jędrzejowie. Symbolem problemu stał się poród na SOR w Leżajsku, który trafił do debaty sejmowej i wywołał oskarżenia o „piekło kobiet”.

W tle – dramatyczne dane demograficzne: tylko w 2025 r. zamknięto 27 porodówek, a urodziło się ok. 238 tys. dzieci. Prognozy GUS wskazują na dalszy spadek poniżej 210 tys. urodzeń w 2026 r., co oznacza, że presja na zamykanie kolejnych oddziałów będzie narastać.

GŁOSY ZA pokojami narodzin

GŁOSY PRZECIW pokojom narodzin

NARRACJE POBOCZNE

W debacie pojawiła się narracja, że pokoje narodzin to „porody między ofiarami wypadków a alkoholikami” – tak problem ujął rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej. Resort zdrowia odpierał to stwierdzenie, podkreślając, że izba porodowa to wydzielone, osobne pomieszczenie, a nie część SOR-u. Część komentatorów uznaje zamykanie porodówek za celowy element polityki rządu wymierzonej w kobiety poza dużymi miastami.

W mediach społecznościowych krąży przekonanie, że zamykanie porodówek to świadoma strategia wymierzona w polskie rodziny lub element „agendy depopulacyjnej” narzucanej z zewnątrz. Narracje te nie znajdują potwierdzenia w danych – spadek urodzeń jest trendem ogólnoeuropejskim wynikającym ze zmian społeczno-ekonomicznych, co potwierdzają dane Eurostat i prognozy GUS.

NIEPEWNOŚCI

Nie wiadomo, czy stawka 264 tys. zł miesięcznie wystarczy do pokrycia kosztów całodobowego dyżuru położnej, ratownika i utrzymania karetki. Szpitale, które rozważały przystąpienie do programu, uznały wycenę za nieadekwatną do ryzyka. Sam fakt, że żaden szpital nie przystąpił do programu po dwóch miesiącach od wejścia przepisów w życie, stawia pod znakiem zapytania realność tego rozwiązania.

Nie jest jasne, ile pokojów narodzin realnie powstanie i kiedy. Ministerstwo Zdrowia już zapowiada kolejne rozwiązanie – domy narodzin prowadzone przez położne i możliwe finansowanie porodów domowych przez NFZ. Te prace są na wczesnym etapie.

Brakuje pełnych danych o tym, ile oddziałów położniczych zostanie zamkniętych w dalszej części 2026 r. Na początku roku zlikwidowano lub zawieszono kilkanaście kolejnych, a spośród 266 funkcjonujących oddziałów aż 155 nie spełnia kryterium minimum 700 porodów rocznie. Nowy model MZ oparty na kryterium 700 porodów i godzinnym dojezdzie może oznaczać zamknięcie ponad połowy istniejących oddziałów.

FAQ

Czym dokładnie jest pokój narodzin?

To wydzielone pomieszczenie w szpitalu bez porodówki, wyposażone w łóżko porodowe, aparat KTG i stanowisko do resuscytacji noworodka. Dyżuruje tam całodobowo położna, której zadaniem jest ocena stanu rodzącej, a w razie potrzeby – transport do szpitala z oddziałem położniczym lub przyjęcie porodu na miejscu.

Jakie warunki musi spełnić szpital, by otworzyć pokój narodzin?

Szpital musi mieć izbę przyjęć lub SOR, poradnię ginekologiczno-położniczą czynną pięć dni w tygodniu, być oddalony o ponad 25 km od najbliższej porodówki i dysponować karetką z wyposażeniem do transportu rodzącej. Potrzebna jest też zgoda konsultanta wojewódzkiego.

Ile pokojów narodzin działa w Polsce?

Na dzień publikacji tego artykułu nie działa ani jeden pokój narodzin. Mimo wejścia w życie rozporządzenia 31 stycznia 2026 r., do Ministerstwa Zdrowia nie wpłynął żaden formalny wniosek od szpitala zainteresowanego kontraktowaniem tego świadczenia.

SONDAŻ

Temat pokojów narodzin budzi silne emocje. Oddaj głos i podziel się swoim zdaniem w komentarzach.

Czy pokoje narodzin przy SOR-ach i izbach przyjęć to dobre rozwiązanie dla kobiet z terenów, gdzie zamknięto porodówki?