Czy politycy powinni mieć automatyczny dostęp do tajemnic państwowych?

Dostęp polityków do tajemnic państwowych stał się jednym z najgorętszych tematów debaty publicznej po tym, jak prezydent Karol Nawrocki na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego 11 lutego 2026 r. zażądał wyjaśnień od marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego w sprawie jego „wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych” i braku wypełnionej ankiety bezpieczeństwa osobowego. Spór odsłonił fundamentalną lukę w polskim systemie ochrony informacji niejawnych – zgodnie z art. 34 ustawy z 2010 r. prezydent, premier, marszałkowie Sejmu i Senatu otrzymują dostęp do informacji ściśle tajnych z mocy prawa, bez procedury sprawdzającej.

Problem nie jest nowy. W maju 2024 r. ucieczka sędziego Tomasza Szmydta na Białoruś obnażyła ten sam mechanizm – osoby z dostępem do tajemnic państwowych, które nigdy nie przeszły pełnej weryfikacji. Debata dotyczy więc nie tylko personalnego sporu Nawrocki-Czarzasty, ale szerszego pytania: czy demokratyczny mandat powinien automatycznie dawać dostęp do najtajniejszych informacji?

GŁOSY ZA obowiązkową weryfikacją polityków

GŁOSY PRZECIW obowiązkowej weryfikacji polityków

NARRACJE POBOCZNE

W debacie pojawiły się wzajemne oskarżenia wykraczające poza meritum sporu o weryfikację. Kancelaria Sejmu wnioskowała o rozszerzenie obrad RBN o punkt dotyczący kontaktów prezydenta Nawrockiego ze środowiskami pseudokibiców i jego pracy jako ochroniarza w Grand Hotelu w Sopocie. Z kolei media prawicowe szeroko opisywały biznesowe relacje żony Czarzastego ze Swietłaną Czestnych – Rosjanką powiązaną z petersburskim domem aukcyjnym, podnosząc kwestię ewentualnych powiązań z podmiotami kontrolowanymi przez państwo rosyjskie.

W mediach społecznościowych i na forach pojawiają się teorie sugerujące, że cały spór jest „zasłoną dymną” odwracającą uwagę od realnych problemów obronności, a obie strony celowo eskalują konflikt personalny zamiast zajmować się reformą systemu. Część komentatorów spekuluje o „rosyjskich agentach wpływu” po obu stronach sceny politycznej – tego typu narracje nie znajdują potwierdzenia w ustaleniach służb ani niezależnych analiz.

NIEPEWNOŚCI

Kluczową niewiadomą jest faktyczny zakres weryfikacji, jaką przeszedł Czarzasty. ABW odmówiła odpowiedzi na pytania o to, czy marszałek kiedykolwiek wypełnił ankietę bezpieczeństwa, powołując się na art. 72 i 73 ustawy o ochronie informacji niejawnych zabraniające ujawniania szczegółów postępowań. Nie wiadomo zatem, na czym dokładnie polegała „stała kontrola”, o której mówi Kancelaria Sejmu.

Nie jest też jasne, czy rząd lub prezydent planują nowelizację ustawy o ochronie informacji niejawnych w tym zakresie. Po sprawie Szmydta w 2024 r. minister Siemoniak zapowiadał zmiany dotyczące sędziów i prokuratorów, ale prace legislacyjne nie objęły najwyższych stanowisk państwowych. Brakuje publicznie dostępnych danych porównawczych – jak analogiczny problem rozwiązują inne państwa NATO, ile osób w Polsce ma dziś dostęp do informacji ściśle tajnych bez przejścia procedury sprawdzającej.

Otwarte pozostaje pytanie o status poświadczenia bezpieczeństwa szefa BBN Cenckiewicza – sprawa toczy się przed Naczelnym Sądem Administracyjnym i nie ma prawomocnego rozstrzygnięcia, co samo w sobie pokazuje niedoskonałość systemu kontroli dostępu.

FAQ

Kto w Polsce ma dostęp do informacji ściśle tajnych bez postępowania sprawdzającego?

Zgodnie z art. 34 ust. 10 ustawy o ochronie informacji niejawnych z 2010 r. zwolnieni z procedury sprawdzającej są m.in. Prezydent RP, Prezes Rady Ministrów, Marszałek Sejmu, Marszałek Senatu, członkowie Rady Ministrów, posłowie, senatorowie oraz sędziowie i prokuratorzy. Posłowie i senatorowie mają z mocy prawa dostęp do klauzuli „tajne”, a do „ściśle tajne” potrzebują dodatkowego postępowania.

Czym jest ankieta bezpieczeństwa osobowego?

To 25-stronicowy formularz stanowiący załącznik do ustawy. Zawiera pytania o dane osobowe i rodzinne, przebieg kariery, kontakty zagraniczne, stan zdrowia psychicznego, uzależnienia oraz sytuację finansową osoby ubiegającej się o poświadczenie bezpieczeństwa. Wypełnienie ankiety uruchamia postępowanie sprawdzające prowadzone przez ABW lub SKW.

Czy marszałek Sejmu może dobrowolnie wypełnić ankietę bezpieczeństwa?

Kancelaria Sejmu twierdzi, że nie – powołując się na art. 34 ustawy, według którego ABW musiałaby odmówić przeprowadzenia postępowania wobec osoby z katalogu zwolnionych. Prawnicy nie są jednomyślni w tej kwestii – część wskazuje, że ankieta mogłaby zostać złożona dobrowolnie jako gest transparentności, choć nie uruchomiłaby formalnej procedury.

SONDAŻ

Zagłosuj w sondażu dotyczącym tego, czy najwyższy urząd w państwie powinien automatycznie otwierać dostęp do tajemnic państwowych, a potem napisz w komentarzu, którego argumentu zabrakło w naszym artykule i co jest dla Ciebie kluczowe w tej sprawie.

Czy najważniejsze osoby w państwie powinny otrzymywać dostęp do informacji tajnych automatycznie z racji objęcia urzędu?